|
Zakładki:
|
niedziela, 16 stycznia 2011
siegne po ksiazki ;)
uwielbialam sluchac recenzji ksiazek jakie pan Nogas zamieszczal w porannym programie pana Manna, w piatek przed poludniem, w radiowej 3-ce ;) uwielbialam, bo teraz jakos nie slucham juz radia w tych godzinach ;( oj niedobrze ;(
ale za to znalazlam bloga pana Nogasia ;O) o prosze link tutaj no i od dzis nowy program w radiowej 3 ;O) tylko szkoda, ze TYLKO raz w miesiacu ;( "Z najwyższej półki"no i nie sluchalam pierwszego odcinka ;( moze da sie gdzies na stronach internetowych Trojki? na razie chyba nie ma ;( ale stanowczo godzina 19:00 to pora trudna dla mnie ;( musze jakos wypracowac kompromis ;) raz w miesiacu moze sie da przykleic o tej porze na godzine do radia? :)
poniedziałek, 08 listopada 2010
taka sobie "gra" :O)
czasami, no może częściej niż czasami :O) zaglądam na facebook'a ;O) i teraz właśnie modna jest książkowa "gra". no to uległam modzie :O) "Reguły gry: Weź do rąk najbliższą książkę. Teraz.
i co mi wyszło???? ano to: "Szedł więc pogrążony w smutku i rozmyślał nad swoim losem." ha ha ha ale poważnie się zrobiło ;O) nie powiem, ale coś w tej grze jest ;O) co nieco pasuje mi ten cytat do mojej obecnej sytuacji ha ha ha ;O) no ale! miało być o książkach ;O) cytat pochodzi z takiej oto książki:
w środku całkiem porządne ilustracje:
książkę kupiłam na aukcji internetowej. za całe 2.5 zł. treść jest w porządku. dość porządnie to i napisane, i wydane. zważywszy na fakt, że książka jest z 1986 roku, wydana przez jakieś mało mi znane wydawnictwo "Alfa". to chyba jakieś "było-mineło". sama autorka we wstępie pisze, że całe dzieciństwo spędziła na Dalekim Wschodzie, z tego 5 lat mieszkała w Japonii. po prostu zna więc to, o czym pisze. w przeciwieństwie do innych książek o podobnej tematyce. bo z bajkami japońskimi mam jeszcze dwie inne książki:
co do treści, to może i nie ma zbyt wielu okazji do czepiania się. ale ilustracje! zgroza! a mogło być tak pięknie..... w końcu to o Japonii, jakby nie było. kraju pięknym, magicznym... i takie tam inne ;O) a tu w bajkach takie chały rysunkowe ktoś powciskał! jakby co, pominę nazwiska autorów ilustracji ;O/
wspomnę tylko, że "Czarodziejski imbryczek" ilustrował i opracował graficznie Jacek Urbański. eh..... ale może za bardzo się czepiam? no to kończę ;O) i spadam se poczytać :O)
niedziela, 07 listopada 2010
łłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaa! ja się boję! :O)
no tak. chyba nieco cofam się w rozwoju ;O) przeżuciłam sie na Muminki ;O) ostatnio Ginka-chan dała się namówić na wypożyczenie z biblioteki jednego tomu, a wczoraj zrobiłam skok na półke mojej przyjaciółki. bo sobie patrzę, a tam cała seria z Muminkami :O) i jeszcze w ładnym pudełku :O) ale nie chciałam być świnią i od razu robić wielką dziurę na półce, zabierając wszystko ;O) ograniczyłam sie do jednego tomiku ;O) na razie ;O) tu jest dowód:
no, ta po lewej jest z biblioteki, a po prawej - pożyczona ;O) czytam obie naraz :O) ale tak sobie myślę, że jakbym była nieco mniejsza, to mogłabym sie nieco przerazić :O) znalazłam na przykład, zaraz na początku taką oto "fajną" i optymistyczną ilustrację:
brrr... strach się bać ;O) jak mnie pamięć nie myli, to japońska produkcja o tychże trolach, kiedyś w TV nie była aż tak przerażająca ;O)
piątek, 05 listopada 2010
mannowo ;O)
ha ha ha ze sto razy sie o mało co nie posikałam ze śmiechu czytając tę książkę! rewelastycznie! pan Mann toczy opowieść o muzyce i życiu muzyką :O) a to wszystko w niesamowity i jakże "mannowski" sposob ;O) POLECAM! no to sruu ;O)
może i nie byłoby bloga, bo w końcu żal tracić cenny czas na pisanie i wiszenie w sieci ;O) no ale co tam! zaryzykuję :O)
to zaczynam od znaleziska ;O)
no więc :O) wczoraj, jak co czwartek, wybrałam sie na angielski i Ginką-chan ;O) angielski jest w jednym z tutejszych przedszkoli. dzieci się bawią, a ja siedzę sobie spokojnie w kąciku sali. no i patrzę, a w tym kąciku - stoliczek. a na stoliczku - multum książek!
no tak to z grubsza wyglądało :O) masa książek i książeczek dla dzieci, głównie z lat 60-80-tych! prawdziwa uczta dla mych oczu ;O) no to nawet nie wiem, kiedy mi ten angielski "przeleciał" :O) a poniżej parę rarytasów jakie wygrzebałam ;O) dodam tylko, że po przeglądnięciu wszystkie książki ułożyłam w jak najlepszym porządku ;O) wandalem jakimś nie jestem ;O)
dwieksiążeczki z ilustracjami Lengrena :O) jak ja kocham ten styl! rewela!
Kwapiszon! normalnie rarytas!
i Lutczyn! do tego książki z ilustracjami Jerzego Flisaka tez znalazłam :O)
i co nieco, co pamietam jak czyałam będac w pierwszej klasie :O) wieki temu hi hi hi ;O)
a nawet i japonskie co nieco się znalazło:
i jeszcze takie skarby:
oj dużo tego było :O) i dopiero na koniec zauważyłam, że to nie koniec! całkiem pokaźny zbiorek leżał jeszcze pod stolikiem ;O) ale może to już następnym razem ;O)
i tylko te ilustracje chodzą mi teraz po głowie! kiedyś to się książki wydawało ;O) teraz te naprawde ładne żadko można znaleźć w księgarni - tu u mnie, w mieście. na szczęście jest internet ;O) :O)
|